PROTOKÓŁ Nr XXXVIII/05 z obrad XXXVIII sesji Rady Miejskiej w Pyrzycach z dnia 10 czerwca 2005 r.


PROTOKÓŁ Nr XXXVIII/05

z obrad XXXVIII sesji Rady Miejskiej w Pyrzycach

z dnia 10 czerwca 2005 r.

godzina rozpoczęcia - 8:00

godzina zakończenia - 9:50

Do punktu 1 porządku

Otwarcie obrad, stwierdzenie quorum.

Przewodniczący RM - A. Marcinkiewicz - Otworzył obrady XXXVIII sesji RM witając przybyłych Radnych i zaproszonych gości. Stwierdził, iż na 21 radnych nieobecni są: - Radny Gumowski Andrzej - usprawiedliwiony;

  • Radny Kędziora Waldemar - nieusprawiedliwiony;

  • Radny Kubajek Józef - usprawiedliwiony;

  • Radny Majak Mariusz - usprawiedliwiony;

  • Radny Osękowski Marian - usprawiedliwiony;

  • Radny Tołoczko Wiktor - usprawiedliwiony.

Co stanowi quorum do podejmowania prawomocnych uchwał.

  • Lista obecności radnych stanowi zał. Nr 1 do protokołu;

Ponadto w posiedzeniu udział wzięli:

  • Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński;

  • Z-ca Burmistrza - T. Jasińska;

  • Sekretarz Gminy - A. Ogrodowicz;

  • Skarbnik Gminy - M. Kozłowska;

  • Radca Prawny - G. Łukasiewicz;

  • E. Pęska - Planista uprawniony;

  • Kierownicy Wydziałów Urzędu Miejskiego;

  • Radio Plus Lipiany.

Przewodniczący RM - A. Marcinkiewicz - Odczytał wniosek Pana Burmistrza wraz z porządkiem, który stanowi załącznik Nr 2 do protokołu.

Poinformował, że nastąpiła zmiana w zwoływaniu sesji nadzwyczajnej, gdzie miałem obowiązek zwołać sesje w ciągu siedmiu dni, a teraz jest nowelizacja i art. 20 §3 brzmi "Na wniosek wójta lub co najmniej 1/4 ustawowego składu rady gminy przewodniczący obowiązany jest zwołać sesję na dzień przypadający w ciągu 7 dni od dnia złożenia wniosku. Wniosek o zwołanie sesji powinien spełniać wymogi określone w ust. 1 w zdaniu drugim".

Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński - Pragnę przybliżyć informację, czym kierowałem się i jakie były intencje zwrócenia się do Pana Przewodniczącego o zwołanie sesji nadzwyczajnej. 2 czerwca wpłynęło pismo od Wojewody, a konkretnie rozstrzygnięcie nadzorcze, które stwierdziło nieważność uchwały, o której mówił Pan Przewodniczący. W uzasadnieniu zarzuca nam się, iż uchwała rażąco narusza obowiązujące prawo, szczegóły w tej materii przedstawi obecna Pani Ewa Pęka, która przygotowuje nam plan przestrzennego zagospodarowania w części (ul. Lipiańska i ul. Staromiejska). W związku z tym, iż ta sytuacja mogłaby powodować, że Gmin w tym roku nie uzyska zaplanowanych dochodów ze sprzedaży tych działek, ale to nie tylko. Na ostatniej sesji informowałem, iż brałem udział w rozmowach z pracownikiem planowania i nadzoru Pana Wojewody na temat podobny, mianowicie teren Ryszewko - Nieborowo, gdzie toczą się prace planistyczne w tym zakresie wówczas zauważyłem, że jest trudno dojść do porozumienia w kwestiach oczywistych i delegacja Ministerstwa Infrastruktury jest jakby po naszej stronie, czy po stronie prawidłowej i to było głównym powodem, aby zwołać sesję nadzwyczajną, bo ten tryb uważam za nadzwyczajny.

Przy okazji drugi punkt, bo po ostatniej sesji odbyło się spotkanie kandydata na nabywcę 7 ha z Radnymi, Ci którzy mogli przybyć to przybyli, mieli okazję zadawać pytania co do wątpliwości zabezpieczeń interesów Gminy w zakresie, który był poruszany na ostatniej sesji.

Do punktu 2 porządku

Podjęcie uchwały w sprawie zaskarżenia rozstrzygnięcia wojewody stwierdzającego nieważność uchwały nr XXXVI/280/05 Rady Miejskiej w Pyrzycach z dnia 28 kwietnia 2005 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Pyrzyce (Druk 436/05).

Projekt uchwały stanowi załącznik Nr 3 do protokołu.

Rozstrzygnięcie Nadzorcze stanowi załącznik Nr 4 do protokołu.

Pismo do Burmistrza Pyrzyc od Ministerstwa Infrastruktury stanowi załącznik Nr 5 do protokołu.

Zaskarżenie rozstrzygnięcia nadzorczego przez Burmistrza wraz z uzasadnieniem stanowi załącznik Nr 6 do protokołu.

E. Pęska - Planista uprawniony - To rozstrzygnięcie rzuciło cień na moją osobę, ponieważ należę do osób, które mają jedno z większych doświadczeń. Pracuję w Izbie Urbanistycznej, poruszę niebo i ziemię, żeby sprawy tutaj wyglądały jak należy. W tej chwili w Urzędzie Wojewódzkim jest ewidentna patologia, bo prawo jest rozstrzygane w sposób archiwalny, nieuczciwy, jest przekłamywanie prawa. Uzasadnienie ma taką naturę, że argumentacja przywrócona w tym uzasadnieniu, jest taka że muszę się tłumaczyć tak jak tłumaczy się dzieciom w przedszkolu.

Pierwsza rzecz, którą zarzucił Pan Wojewoda w osobie urzędniczki dotyczy faktu, że plan nie został ustalony, przeznaczenie terenu mieszkalno - usługowe. Oczywiście to przeznaczenie jest uprawnione. Tego typu praktyka jest stosowana w całej Polsce, prowadzę konsultacje w tym zakresie, tak było na całej przestrzeni planowania przestrzennego i żadne regulaminy ustawowe tego faktu nie kwestionowały, zresztą zapis literalnie brzmi, że rozgranicza się tereny o jednakowym przeznaczeniu i nie jest powiedziane, że przeznaczenie ma być jednofunkcyjne. Oczywiście jeżeli jest takie zapotrzebowanie, żeby było jednofunkcyjne to takie zapotrzebowanie się realizuje. Tak jak powiedział Pan Burmistrz zapytanie w tej sprawie poszło do Ministerstwa Infrastruktury i ono było jednoznaczne, że Ustawa nie zabrania wielofunkcyjnego ustalania przeznaczania terenu. Poza tym jest tam pewna akcja alternatywna w zapisie prawa, że można kluczem do rozgraniczania terenu jest albo jednakowe przeznaczenie terenu, albo też jednakowe zasady w planie nie oznaczają, że teren nie może być wielofunkcyjny, jednakowe zasady w planie zasadzają się na tym, że ustala się pewne cechy dla danego terenu w sensie ustalania parametrów zabudowy, gęstości zabudowy i różnych innych elementów, które wymaga rozporządzenie.

Wobec powyższego w drugiej alternatywnej części też niezbicie wynika fakt, że teren może być wielofunkcyjny, mamy potwierdzenie w rozporządzeniu, które jest jakby katechizmem do rozstrzygania co w planie ma być zapisane, a co nie, ta możliwość jest dopuszczona. Więc to upieranie się jest absurdem i uważam, że tutaj Urząd używając tego argumentu podjął wielkie ryzyko, moim zdaniem tj. strzał do własnej bramki, tj. ponowny argument, który zdecydował o fakcie unieważnienia tejże uchwały. Ponadto są przytoczone różne inne elementy zapisu, które są na poziomie poniżej pasa, jeżeli chodzi o stawianie pewnych kontr, bo one są materia stricte zagwarantowaną Gminie, która uchwala plan i urbaniście który go przygotowuje. Jestem o tym przekonana jakby można było w sposób bardzo łatwy udowodnić, żeby organ Wojewody w trakcie procedury i w trakcie tego rozstrzygnięcia ewidentnie narusza prawo w samorządzie, w którym ma prawo ustanowić takie zagospodarowanie terenu jakie uważa za stosowne, oczywiście w ramach obowiązującego prawa, którego nie można naruszać.

Natomiast również ja jako członek Izby zawodowej urbanistów posiadam kompetencje, które gwarantują mi samodzielność projektowania. Natomiast w trakcie procedury jest absolutny interwencjonizm urzędników Urzędu Wojewódzkiego, który polega na tym, że my jesteśmy ćwiczeni, poddawani mobbingowi i nas się zastrasza, że jeżeli się nie podporządkujemy pewnym dyrektywom urzędniczym, to będzie kłopot, który w tej chwili mamy. Przeżyłam już pewien stres na skutek próby sprostania tej presji, która jest tworzona w Urzędzie Wojewódzkim i powiedziałam, że nie, bo jestem za praworządnością i nie można tworzyć swoistego rodzaju mobbingu, szantażu, bo tj. rzecz niedopuszczalna na poziomie administracji publicznej, jest to daleko posunięta patologia.

Drugi punkt, który został podniesiony to, że rzekomo zostało naruszone prawo, że został ustalony (ul. Lipiańska - wyznaczony teren o funkcji mieszkalno - usługowej do którego jest wyznaczona ulica obsługująca i tren teren leży przy drodze krajowej Nr 3. Obsługa tego terenu jest związana z faktem, że musi być skomunikowana droga obsługująca bezpośrednio teren mieszkalno - usługowy z drogą krajową Nr 3 za pomocą węzła pełnozakresowego. Ten element był zapisany w planie w tzw. pakiecie powiązań terenu planu z układem wewnętrznym, jest to wymóg zapisany w rozporządzeniu w związku z tym była też odpowiednia regulacja na ten temat zawarta w planie, w rozdziale pt. "Zasady powiązań układu komunikacyjnego i infrastrukturalnego", tzn. układu sieci, uzbrojenia technicznego z układem wewnętrznym jest to wymóg zapisany w rozporządzeniu i ta rzecz została zakwestionowana, że nie można robić regulacji jakby na zewnątrz terenu opracowania, jest to ewidentną nieprawdą.

W zakresie tegoż programu chciałam powiedzieć, że sposób zredagowania tegoż zagadnienia został w sposób konsumujący uzgodniony z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, jest to wymóg obligatoryjny określony przez Ustawę tam ta relacja została wpisana w sposób dosłowny, więc kwestionowanie tego faktu uważam że jest dużym nadużyciem.

Trzeci element dotyczy sposobu uregulowania wysokości zabudowy przy ul. Staromiejskiej. Zasady rozstrzygania w planie określają, że ta wysokość zabudowy musi być w jakiś sposób uregulowana, musi być podana. Poruszenie tego zagadnienia tutaj, sformułowanie zarzutów w tym zakresie świadczy ewidentnie, ze osoba przywołująca ten problem nie rozumie istoty zapisów planistycznych. Oczywiście, że ta wysokość została tam uregulowana, opinia nie została uregulowana w sposób bezpośredni typu wysokość ma mieć 9 m, tylko została uregulowana w sposób pośredni, mianowicie został zbudowany poziom odniesienia jako że teren ulicy Staromiejskiej ma sytuację przestrzenną, że teren objęty opracowaniem spada, jest na pewnym spadku i w związku z tym ta zabudowa, jej wysokość została odniesiona do poziomu ulicy. Ona jest uregulowana absolutnie poprawnie i nie przeczy temu, że wysokość zabudowy respektuje terminologię użytą w rozporządzeniu o warunkach technicznych. Był zarzut, że to jest naruszenie przepisów technicznych, absolutnie nie. Mogę stwierdzić, że ta wysokość musi być mierzona zgodnie z regułą określoną w warunkach technicznych. Natomiast jest sformułowany jej poziom odniesienia. Ta wysokość nie może przekraczać wysokości, która jest wyznaczona na poziomie chodnika - 8,5 metra w stosunku do poziomu chodnika, czyli jest odniesiona do pewnego elementu zewnętrznego. To jest prawidłowy sposób uregulowania wysokości. To są detale. Nie rozumiem jak można takie rzeczy poruszać bo to jest ośmieszenie powagi urzędu.

Czwarta sprawa, która została podniesiona, mianowicie zarówno w jednym jak i w drugim terenie zostały wydzielone skrawki na poszerzenie pasów drogowych. Przy ulicy Lipiańskiej był odcięty fragment równoległy do pasa drogowego drogi krajowej nr 3, w którym to fragmencie znalazł się gazociąg. Uznałam za uzasadnione, wręcz konieczne, aby ten fragment terenu wyłączyć z działki z tego względu, że jest to infrastruktura nie związana z funkcją tego terenu. Wręcz powiedziałabym, że w przyszłości mogłoby z tego tytułu wyniknąć określone problemy organizacyjno - prawne. Wszelkie działania wokół tego gazociągu powodowałyby ingerencję w przestrzeń działek. Ten teren zastał wyłączony. Analogiczna sytuacja nastąpiła na terenie przy ulicy Staromiejskiej, gdzie został wydzielony pas na poszerzenie ulicy sąsiedniej. Ale to są tereny jakby przynależne innej przestrzeni i tam został zrobiony spis, który mówił o możliwości prowadzenia tam uzbrojenia jeżeli takowe będzie niezbędne bez podania rodzaju tego uzbrojenia i parametrów, taki wpis jest uprawniony, natomiast Pani zarzuca, że tam nie zostały podane parametry. Byłyby one bezsensowne w momencie gdy nie podaje się rodzaju sieci, tam jest tylko dopuszczenie. Równie dobrze tego zapisu można byłoby nie umieszczać. Natomiast oczywiście tam gdzie sieci są obsługujące bezpośrednio tereny mieszkalno - usługowe to parametry są podane i to jakby realizuje wymóg w tym zakresie.

Ostatnia rzecz rzuca cień na znajomość prawa również przez urzędnika używającego tego argumentu. Nastąpił tu zarzut, że w planie nie została podana kategoria ulicy (chodzi o ulice dojazdową, która jest wydzielona na terenie przy ul. Lipiańskiej). Rozporządzenie mówi o klasie ulicy, a nie o kategorii stąd nastąpiło pewne przekłamanie, klasa jest podana. Zarzut jakby rozwijał ten problem, że kategoria powinna być podana, bo od kategorii zależy ustalenie linii zabudowy, parametry ulicy. Gdyby urzędnik znał rozporządzenie do ustawy dróg publicznych, to wiedziałby że droga dojazdowa nie może mieć innej kategorii niż droga gminna, bo tam tj. wyraźnie sformułowane.

Z ustalenia prawdy wynika wprost kategoria i tj. rozstrzygnięte w prawie wewnętrznym, prawie odrębnym. Takie dewagacje, że to rzutuje (brak podania kategorii na ustalenie parametrów ulicy, nie rozgraniczenie linii zabudowy itd. jest zupełnie bez sensu, bo zarówno parametry tej ulicy jak i linia zabudowy zostały ustalone poprawnie także to też jakby obnaża słabość Wojewody.

Przewodnicząca K. Edukacji - A. Odachowska - Odnoszę wrażenie, że Pani zarzuca osobie, która opracowała rozstrzygnięcie nadzorcze.

Radny M. Budynek - Nie podoba mi się to co Pani mówi, bo tj. Wojewoda.

Radny J. Tkaczuk - Nie podważa się tutaj Pana Wojewody, bo on tylko podpisał. Wiem, że nie może być "patologii" wśród niekompetentnych urzędników, którzy to robili. Jest dalej tak jak było, że Pani Krysia, Pani Marysia nie znając prawa łamią je, naginając pod siebie, bo jest może między związkiem do którego Pani należy a urzędnikami wojewódzkimi pewne nieporozumienie i dochodzi do tego, tylko dlaczego my z tego powodu mamy ponosić konsekwencje i odbieranie czegoś na co nie zasługujemy. Pewne rzeczy są potwierdzone prawnie przez radcę prawnego itd. My Radni nie ponosimy odpowiedzialności, ponosi ją Pani jako ta, która projektowała i Pani radczyni, która to parafowała. Uważam, że jeśli Pani potwierdza te słowa, które Pani powiedziała, to nie można dopuszczać, żeby Pani Krysia decydowała co można, czego nie można nie znając prawa.

Radna I. Morka - Myślę, że jeśli dobrze wczytamy, to mamy rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody i mamy podany Dziennik Ustaw, mamy odpowiedź z Ministerstwa Infrastruktury i tez mamy Dziennik Ustaw. Wojewoda i Ministerstwo powołują się na ta sama Ustawę, ten sam Dziennik Ustaw, albo każdy z nas to prawo interpretuje inaczej i nie możemy dojść do porozumienia i chyba tutaj nie rozstrzygniemy kto ma rację, czy Pani, czy Urząd Wojewódzki i zgodzę się z Panem Budynkiem, aby to nie rodziło konsekwencji w budżecie, bo będzie podobnie tak jak z wodą, a są to bardzo duże pieniądze. Nie wiem, czy my jesteśmy w stanie rozstrzygnąć cokolwiek w tej chwili, bo powinien teraz ktoś być obecny z Urzędu Wojewódzkiego, który to rozstrzygnięcie by nam przedstawił i byłby teraz logiczny spór, a w tej chwili wysłuchujemy tylko jednej strony.

Radny M. Budynek - To nie Pani Krysia, Pani Krysia tj. zespół pewnych osób, tak samo jak Burmistrz nie jest w stanie wszystkiego przeczytać, ale figuruje swoim nazwiskiem, czy tj. dobre, czy tj. złe. Jeżeli podpisał to odpowiada, tak samo jest z Wojewodą. Uważam, że tj. tak bardzo delikatna sprawa, że należy podjąć pewne działania, trzeba się odwołać, a nie na forum publicznym dyskutować na ten temat, bo po to są prawnicy i wiedza co robią, Pani jest urbanistą. My mamy wysłuchać Pani wątpliwości, ale bez jakiegokolwiek uderzenia w Wojewodę i jego urzędników i przystąpić do działania. Jeżeli Ministerstwo i Urząd Wojewody mają to samo zdanie tj. problem.

Radny S. Ryżyk - Chciałbym wierzyć Pani i uznać jej racje za słuszne. Jak słucham to w zasadzie o nic wielkiego tutaj nie chodzi, są tutaj same niuanse, drobiazgi. Ktoś nam zarzuca te niuanse, których zmiana pewnie niewiele by nas kosztowała i zarysu całego planu by nie zmieniła. Czy próbowaliśmy rozmawiać z tym urzędnikiem, który decyduje o tych sprawach być może dokonać tych niewielkich zmian, czy to nie byłoby szybciej i prościej jak wdrażać całą procedurę, bo zależy nam na czasie, chodzi o to, żeby te działki w miarę szybko można było sprzedać.

Radny E. Gola - Mamy jak najprędzej wdrożyć sprzedaż dziełek na ul. Lipiańskiej. Powinniśmy podejmować takie decyzje, które by do tego zmierzały i w tej sytuacji mamy dwa wyjścia, że albo zaskarżamy decyzję Wojewody, albo dokonujemy zmiany uchwał w takim kierunku w jakim życzy sobie Rada.

Intuicyjnie czuję, że o wiele łatwiejszą drogą i prawdopodobnie na dzisiaj mogło to być gotowe, byłoby przygotowanie drugiej uchwały, która zaspakajałaby to co chce Nadzór i mielibyśmy gotowy plan zagospodarowania przestrzennego. My przyjmując za dobrą monetę to co Pani nam przedstawia, rozumiem Pani rozgoryczenie, ale my musimy dbać o interesy Gminy i tj. podstawowa nasza sprawa, a nie naprawianie województwa, czy kraju. My musimy załatwić jak najszybciej naszą sprawę gminną i czy jest ktoś kompetentny, czy nie, to mnie to nie interesuje. Interesuje mnie, żeby za 2 tygodnie sprawa została załatwiona, a wdawanie się w spór i sądy, to ucieka czas. Satysfakcja za 2, czy 3 miesiące, ze wygraliśmy spór? Dziwi mnie to, bo to nie jest pierwsza uchwała, która jest uchylana przez Wojewodę. Wielokrotnie gościmy Pana Wojewodę i jeżeli ja z deklaracji Pani i Pana Burmistrza słyszę, że uchylenie tej uchwały jest nieuprawnione, to może ogłosić, ze Pan Sylwestrzak jest "persona non grata" w Pyrzycach, bo jeżeli wielokrotnie przebywa na wielu imprezach to ja uważam, że jest przychylny. Ostatnio (2 tygodnie temu) był w Pyrzycach przyjmowany z honorami, a to co nam jest potrzebne to jak gdyby jest torpedowane przez Pana Sylwestrzaka. Prosiłbym, żeby Pani wypowiedziała się w kwestii zmiany uchwały w takim kierunku w jakim życzy sobie Nadzór, a główny powód jest taki, żebyśmy jak najszybciej uruchomili sprzedaż działek.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Prosi, żeby skupić się sprawach szczegółowych, ponieważ dzisiaj mamy podjąć decyzję, czy Rada zaskarży rozstrzygnięcie.

Przewodnicząca K. Edukacji - A. Odachowska - Skoro mamy być podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Sądu to powinniśmy wysłuchać jeszcze drugiej strony.

Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński - O tym czy plan jest dobry, czy zły to Wysoka Rada zdecydowała uchwalając przyjętą uchwałę i Rada uznała, że ten plan jest dobry. Jeżeli chodzi o kwestie rozstrzygnięcia i zadowolenie Radnych, dobre rozstrzygnięcie, prawidłowość i oczekiwanie, czy są tam usługi. Radni swoją wiedzą uznali (słusznie), natomiast jest kwestia całkiem inna. Nie można było przygotować nowego projektu uchwały, ponieważ obowiązują procedury, należy poczynić pewien etap uzgodnień będą to nowe zapisy i jest on ważny.

Wojewoda, czy Burmistrz kiedy otrzymuje odwołanie zgodnie z KPA ma prawo skorzystać i z Urzędu zmienić swoje rozstrzygnięcie, korzystam z takiej sytuacji, bo nie zawsze urzędnicy zrobią dobrze, co nie zawsze znaczy, że nie umieją, jest to kwestia interpretacji i dzisiaj też mamy taką sytuację Wojewoda inaczej Ministerstwo inaczej. Chcemy zaskarżyć i wtedy Wojewoda być może podejmie inną decyzję, natomiast słyszałem takie głosy z Biura Planowania, tam siedzi zespół urzędników i nie ma o czym rozmawiać. Prowadziłem rozmowy, negocjacje na etapie uzgodnień teren Ryszewka i Nieborowa, nie ma żądnej dyskusji.

Radny M. Gryczka - Nie odbieram wypowiedzi Pani Urbanisty odnośnie ataku na Wojewodę, czy służby wojewody. Wydaje mi się, że słuszna jest obrona i argumenty podnoszone są istotne. Jest to specyfika i pewne rzeczy tkwią w szczegółach. Nie wyobrażam sobie jakiejś rozprawy służb Wojewody i urbanisty na sesji Rady, bo to nie jest miejsce i czas. Wydaje mi się, że trzeba bronić podnoszone argumenty uchwały, którą podjęliśmy. To, że Wice wojewoda Sylwestrzak jest przychylny Pyrzycom, to nie znaczy, że będzie nam oko przymykał i pewne rzeczy inaczej postrzegał. Przygotowywane są jemu pewne opinie i on pod nimi się podpisuje, natomiast ktoś przepis interpretuje w ten sposób. Wydaje mi się, ze ta ścieżka zaskarżenia jest ścieżką najszybszą i z niej trzeba skorzystać.

Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński - Zwrócił się z prośbą do Pani Urbanistki o wyjaśnienie jak wyglądałby teren ul. Lipiańskiej, czy Staromiejskiej, gdybyśmy uszanowali stanowisko Wojewody? Czym te zmiany by skutkowały?

Radny M. Gryczka - Ile czasu poczekamy na rozstrzygnięcie? W aspekcie sytuacji jaka miała miejsce, jakie mamy realne szanse na pozytywne rozstrzygnięcie?

Pani E. Pęska - planista uprawniony - szanse na pozytywne rozstrzygnięcie, że Komisja wygra z organem wojewody macie państwo sto procent. Ostatnio uzyskałam informację dotyczącą podobnego typu problemu, dotyczącego planu zagospodarowania przestrzennego. Gmina zaskarżyła plan, który był unieważniony przez wojewodę. Trwało to sześć miesięcy niestety. Decyzja wojewody była podtrzymana, ale tam była dosyć duża determinacja. Powiedziałabym, sprawa była bardziej wątpliwa do wygrania, ale została wygrana w NSA. 26 kwietnia nastąpił wyrok.

Co mogę państwu obiecać? Znam rzecznika prasowego w NSA, pana Jankowskiego i mogę ewentualnie dopraszać się żeby ta sprawa była rozważana szybciej. Jeżeli państwo tego nie zaskarżycie to nigdy się nie dowiecie, kto ma rację. Będziecie mieli następny plan, który uchwalicie. Ten plan będzie miał również tego typu kłopoty. Jeżeli nie będzie miał kłopotów to znaczy, że nie ma kompetentnego wojewody.

Nie należę do osób, którym karze się pisać i tworzyć czasopisma. Nie napiszę czegoś, co jest pozbawione zdrowego rozsądku, podstaw prawnych, co jest ewidentnym uzurpatorstwem. Pan poddawał pod wątpliwość moją znajomość prawa. Nie jestem prawnikiem. Jestem urbanistą prawie 30 lat. Mało osób mnie w tym zakresie zagnie. Nie biorę się za sprawy, które są przegrane, szkoda czasu. Nie tylko państwo ponosicie w tej sprawie straty, ja również. Od tygodnia zajmuję się tą sprawą, piszę i wspomagam państwa formułowaniem rozstrzygnięcia nadzorczego. Nie mogę wystawić faktury za pracę, którą wykonałam przez cały rok. To mi się wszystko odracza. Ryzykuję całym swoim autorytetem, to jest dla mnie niesamowicie poważna sprawa. Straciłam dobry sen, straciłam dobre samopoczucie. Narażam na szwank wszystkich moich kolegów, którzy pracowali przy tym temacie. To nie jest tylko państwa strata. Nie dowiecie się państwo, kto ma rację, jeżeli nie zmierzycie się z sądem. Pan wojewoda jest powołany do pełnienia bardzo ważnej roli publicznej i nie wolno mu naruszać prawa, a to prawo narusza. I robi to w sposób wielokrotny. Narusza ustawę o samorządach zawodowych, gdzie samorządy zawodowe są niezależne w rozstrzyganiu o projektowaniu przestrzennym. Pan wojewoda poprzez swoją urzędniczkę uprawia swoisty interwencjonizm. To jest niesłychane, co tam się dzieje. Ta sytuacja patologiczna jest z tego powodu, że gminy nie chcą wdawać się w tego typu spory. Zostawiają urbanistów na pastwę losu. Zrobiła się pewnego rodzaju polaryzacja tego środowiska. Wszyscy narzekają, ale wykazują czołobitność, bo chcą załatwić swoje interesy. Ja niestety do takich ludzi nie należę. Podejmę walkę na wszelkich frontach, jeżeli mnie państwo opuścicie to podejmę indywidualną walkę. To jest państwa sprawa. To jest wrzód, który wreszcie trzeba przeciąć. Wracając do sprawy, jak by ta rzecz wyglądała naprawiona. Pan, pani urzędniczka życzy sobie żeby rozdzielić te tereny usługowe od mieszkalnych. Konstrukcja planu polega na tym, że ustaliłam, że na tych terenach będzie funkcja mieszkaniowa. Funkcja usługowa jest dopuszczona na określonych zasadach, w sposób określony i wpisany w plan. Ta funkcja usługowa może być większa, może być mniejsza, ona nie jest dyrektywna. Nie mogę czegoś takiego zrobić. Bo dlaczego ja mam rozstrzygać tą sprawę dla przyszłego użytkownika działki? Że on ma w tym miejscu rozstrzygnąć funkcję usługową, a w innym nie. To nie jest wymóg uprawniony. Określiłam w sposób precyzyjny zasady, na jakich ta funkcja usługowa może się znaleźć na tym terenie. Ona ma być związana z korzystaniem ze środowiska, inaczej mówiąc ma być nieuciążliwa. Jeśli chodzi o ulicę Staromiejską, gdybym dokonała podziału działek to należałoby z tyłu wydzielić tereny dla drogi. To by było całkowite przemodelowanie planu. Jest powtórzenie całej procedury. Nie widzę najmniejszego sensu żeby dać się wpuścić w taką procedurę, bo to jest strata czasu. Jestem gotowa zrezygnować z całej gratyfikacji za ten plan. Podarowałam państwu coś, co państwo obaliliście. Po prostu kończę tą zabawę, ja tego planu reperować nie będę, bo nie można go reperować. To jest moje zdanie.

Radny M. Budynek - pani wykonała pracę dla urzędu i nie wyobrażam sobie żeby pani zrezygnowała z tych środków. Pani ma po prostu je otrzymać. Jeżeli jest sprawa gotowa do sądu, proszę bardzo przygotować i idziemy.

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - pani planistka informując nas o całej procedurze próbowała wytłumaczyć, na czym polegałaby ta sytuacja. Mianowicie wojewoda stawia linię rozgraniczającą dwie funkcje: mieszkalną i usługową. Na dzień dzisiejszy jest tam 16 domków. Jeśliby uruchomić tam działalność usługową i okaże się, że plajtuje ta działalność, nie sprzedamy tego terenu na mieszkania. I ta działka będzie stała.

Radny E. Gola - dlaczego 15 kwietnia wystąpiono do ministerstwa z zapytaniem tego rodzaju. Jaki był powód wystąpienia do ministerstwa infrastruktury?

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - zapytanie nie dotyczyło tej kwestii Lipiańska - Staromiejska, lecz Nieborowo - Ryszewko.

Radny S. Ryżyk - widząc pani zdecydowaną postawę, wypada tylko wierzyć pani na sto procent i zagłosować za przyjęciem tej uchwały mając jednocześnie nadzieję, że to jest najlepsza i najszybsza droga do tego żeby móc ten teren zacząć wyprzedawać.

Radny M. Gryczka - wydaje mi się, że podniesione argumenty są bardzo istotne. Nam wystarczy te sto procent. I na pewno w tej walce nie będzie pani sama.

Radny E. Gola - ile czasu wymagałoby zrobienie tego planu zgodnie z wolą nadzoru wojewody?

Pani E. Pęska - planista uprawniony - należałoby rozpocząć od fazy projektu, bo byłby to inny projekt. Trzeba by dać komuś trzy miesiące na wykonanie nowego projektu. Po projekcie jest tzw. faza uzgodnień. Trwa ona 21 dni. Po pewnym okresie czasu następuje faza o wyłożeniu publicznym, następnie wyłożenie publiczne, które trwa miesiąc czasu. Później jest 15 dni na złożenie zarzutów i musicie państwo dostosować termin kolejnej sesji żeby to uchwalić. Wojewoda z rozstrzygnięciem nadzorczym mogą dostrzec jakieś nieścisłości, które zakwestionują uchwałę, także gwarancji nie ma.

Umowę na zrobienie tego projektu miałam od czerwca do kwietnia. Tutaj czas byłby porównywalny.

Radny E. Gola - czy uzgodnień wymaga określenie wysokości budynków poza samym projektantem? Czy te wszystkie poprawki wymagałyby aż tyle czasu?

Pani E. Pęska - planista uprawniony - tu nie chodzi o kwestię wysokości zabudowy, wysokość zabudowy ustalona jest prawidłowo. Zmiana projektu wymaga całej procedury. Zasady sporządzania planu są określone w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Radny E. Gola - na sesji, na której uchwalaliśmy plan zostały wniesione poprawki. Czy zostały wniesione?

Pani E. Pęska - planista uprawniony - te poprawki były zupełnie nieistotne, polegały na wprowadzeniu jednego zdania. Było to uzupełnienie o kwestię ciepła geotermalnego. Natomiast tutaj będzie całkiem nowy rysunek planu. To jest istotna rzecz, państwo dostajecie inny dokument.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - poddał pod głosowanie przyjęcie projektu uchwały (Druk Nr 436/05).

WYNIK GŁOSOWANIA: za - 15, przeciw - 1, wstrzymało się - 0.

Uchwała Nr XXXVIII/296/05 stanowi załącznik Nr 7 do protokołu.

Ad. 3

Informacja burmistrz na temat sprzedaży 7 ha gruntu z przeznaczeniem na działalność ogrodniczą.

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - 12 maja odbył się przetarg na sprzedaż 7 ha naszej ziemi komunalnej. Przetarg ogłoszony został w trybie publicznym. Jest kandydat na nabywcę, nie jest jeszcze podpisany akt notarialny. Dyskusja na ten temat odbyła się na komisjach, na sesji. Radni wskazali burmistrzowi charakter zabezpieczenia interesów gminy, a konkretnie, chociaż nie do końca się z tym zgadzam, ponieważ interes gminy został zachowany, została ziemia sprzedana w trybie przetargu publicznego. Ale, iż w regulaminie przetargu nie było zapisu co dalej, co będzie tam robione, kiedy, kto będzie robił itd. Nie wszystkie elementy tych wypowiedzi można w regulamin wpisać, tym bardziej w akt notarialny, ale niektóre tak, o których mówiłem i podtrzymuję swoje stanowisko w tej materii.

W związku z tym, iż Rada na poprzedniej Sesji przyjęła wniosek, aby zabezpieczyć interesy Gminy, aby spowodować, żeby autentycznie nabywca rozpoczął taką działalność o jakiej mówił.

W tej sali doszło do spotkania kandydata na nabywcę z Radnymi, którzy skorzystali z zaproszenia i mieli możliwość zadawania różnych pytań dotyczących tego przedsięwzięcia. Kandydat na nabywcę był do dyspozycji, czas był nieograniczony, a więc można było zaspokoić swoją wiedzę i informacje w interesie naszej Gminy.

Na tym spotkaniu padały różne możliwości, formy wpisania do aktu notarialnego, takie aby w akt notarialny wpisać termin rozpoczęcia i zakończenia inwestycji, ale były wątpliwości co to znaczy rozpoczęcie inwestycji, co to znaczy sieć budowy.

Po tym spotkaniu prowadziłem jeszcze rozmowy z Panem Wasilukiem i uzgodniliśmy, iż w tym akcie notarialnym powinien znaleźć się zapis (jeszcze nie do końca sprecyzowany), iż jeżeli Spółka, która będzie prowadziła inwestycje na tym terenie (terenie poszerzonym o 13 ha, które mamy nadzieję zakupić z ANR), jeżeli Spółka do końca trzeciego kwartału przyszłego roku nie rozpocznie produkcji to wówczas grunt zostanie odkupiony na takich warunkach na jakich został sprzedany i kupujący zobowiązuje się również do zapłacenia Gminę z tytułu odszkodowania należnego podatku za okres od podpisania aktu notarialnego, a więc ewentualne szkody, żeby były naprawione.

Dodam jeszcze rzecz, którą wyraźnie artykułował kandydat na nabywcę na spotkaniu z Radnymi, iż on nie zamierza tam prowadzić jakiejkolwiek działalności rolniczej, zakupił to pod kątem produkcji warzyw szklarniowych, tyko to go interesuje żądna inna produkcja, a więc takie zabezpieczenie chcę wprowadzić i z terminem określonym produkcje, czy tj. typ na rynku. Sądzę, że tj. bardziej precyzyjny zapis niż rozpoczęcie zakończenie tejże inwestycji. Mówię o tym przy okazji sesji nadzwyczajnej, ponieważ upływa statutowy termin podpisania aktu notarialnego i chciałbym, żeby Radni mieli pełną, wyczerpującą informację.

Radny M. Budynek - Nie mogę czegoś tutaj zrozumieć. Sprzedaje Pan ziemię, która ma swoją wartość, jest ogłoszony przetarg, znalazł się klient, który kupił. Wstaje Pan i tłumaczy się jakby nie wiadomo, co. Powtarzam publicznie - wszystko, co jest gminne i nadaje się do sprzedaży to powinno zostać sprzedane, bo gospodarz ten który ma to będzie dbał, a jak nie będzie miał to nie będzie dbał. Co to za dyskusja, czy on będzie robił warzywa, czy jakąś inną produkcję, przecież tej ziemi nie zje tylko coś musi zrobić z nią, a może ją sprzeda z większym zyskiem, tj. jego sprawa. Jeżeli my nie potrafimy lepiej sprzedać to niech sprzeda to ktoś inny, uważam, że nie powinniśmy w ogóle dyskutować. Przetarg się odbył podpisać notarialnie i koniec, nasza sprawa w tym momencie się kończy.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Na poprzednim posiedzeniu Rady został przyjęty wniosek, żeby taki warunek był zastrzeżony w umowie kupna - sprzedaży.

Radny M. Gryczka - Zdaje się, że Pan Burmistrz przybliżył nam temat, a nie tłumaczył Poprosił o informację co to za firma i skąd pochodzi ten podmiot i za jaką cenę został sprzedany ten grunt.

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - Kandydatem na nabywcę jest Pan Andrzej Wasiluk, który stanął do przetargu, przetarg został ogłoszony zgodnie z prawem, informacja była w miejscach publicznych zgodnie z wymaganiami w tym zakresie. Odbyło się jedno postąpienie, generalnie za te 7ha zapłaci ponad 70.000 zł. Jest to mieszkaniec Szczecina, który posiada i po nabyciu tych gruntów rozpocznie procedurę tworzenia Spółki z inna osobą, aby można było zebrać dokumentację na budowę. Procedura toczy się bardzo szybko, a inwestycja powinna być rozpoczęta jeszcze w tym roku, w miesiącach jesiennych. Odbiór zapewniać będzie Spółka Polsko - Holenderska z panem Wasilukiem i inna firma holenderska, która ma siedzibą w Polsce. Takie pytania na spotkaniu z Radnymi też padały, mam nadzieję, że są bliższe.

Radna I. Morka - nie mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu. Miał to być nasz przyszły inwestor. Czy padło pytanie, że będzie zatrudniał bezrobotnych i czy będzie pobierane ciepło z naszej Geotermii.

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - może najpierw rozpocznę od tej drugiej części. Zapis w ogłoszeniu o przetargu jest taki, że ciepło będzie pobierane z naszej ciepłowni geotermalnej natomiast, jeśli ciepło będzie konkurencyjne w stosunku do innych możliwości to z pewnością ciepło będzie pobierane. Co do zatrudnienia, to na pewno w pierwszym etapie będzie to około 50 osób.

Radny M. Gryczka - Proszę precyzyjnie odpowiedzieć, jaka to jest cena sprzedaży?

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - Jeżeli zostanie podpisany akt notarialny to właściciel tego gruntu wpłaci kwotę 72.295 zł.

Radny S. Ryżyk - Zgadzam się z radnym M. Gryczką, podtrzymuję ten głos. Słychać było na Komisji Budżetowej, otrzymałem zarzut, że mój głos za przyjęciem tej uchwały był odosobniony. Nie był odosobniony, było nas co najmniej dwóch. Jest mi bardzo miło to słyszeć. Druga sprawa jest taka, że był wniosek wysokiej Rady o to żeby zabezpieczyć akcje notarialne w interesie Gminy i do tego czuję się zobowiązany. Było spotkanie, każdy kto chciał mógł w tym spotkaniu uczestniczyć i zadawać dowolne pytania, na dowolne tematy. Ciekawość wszystkich radnych została zaspokojona, widzę że zostały rozwiane wątpliwości. To, co dzisiaj pan burmistrz powiedział o tym planowanym zapisie w akcie notarialnym mnie w pełni satysfakcjonuje. Uważam, że interes Gminy został zaspokojony.

Radny E. Gola - Jakie są przewidziane warunki płatności przy sprzedaży tej ziemi. I druga sprawa jest mi bardzo przyjemnie, że znajdzie się taki zapis, który określa wyraźnie, że zakupione 7 ha od Gminy mają owocować w trzecim kwartale 2006 r. Myślę, że Pan Burmistrz i pracownicy Gminy gwarantują, że on będzie skuteczny.

Burmistrz Pyrzyc K. Lipiński - Wpłata będzie jednorazowa. Terminy zazwyczaj są bardzo krótkie, siedmiodniowe ale sądzę, że to będzie niezwłocznie. Nie będzie możliwości rozłożenia na raty.

Radny E. Gola - Poprosił o sprecyzowanie zapisu, który ma być umieszczony w umowie i przedstawienie go Radnym na piśmie.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Poddał pod głosowanie wniosek Radnego E. Goli.

WYNIK GŁOSOWANIA: za - 2, przeciw - 5, wstrzymało się - 3.

Wniosek nie uzyskał akceptacji.

Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński - Poinformował, że zapis będzie doprecyzowany, ale „Strony uzgodniły, iż w przypadku nie rozpoczęcia produkcji warzyw do końca trzeciego kwartału 2006, zostanie nieruchomość przeniesiona na własność, na rzecz Gminy, na warunkach, na jakich została zakupiona. Kupujący zobowiązuje się również do zapłacenia Gminie tytułem odszkodowania, należnego podatku rolnego za okres od 11 czerwca 2005r. do dnia zwrotu nieruchomości, w przypadku nie rozpoczęcia produkcji deklarowaną wyżej wymienioną kwotę.”

Jeżeli się okaże, ze w terminie do końca trzeciego kwartału (jeżeli w przyszłym roku - maj, czerwiec, do tego momentu nic nie będzie się działo) to trzeba będzie rozpocząć procedurę zwrotu tej nieruchomości, bo jeżeli będzie to 1 października 2006 to jest po wszystkim, w tym terminie trzeba przeprowadzić tą procedurę jeżeli nie będzie produkcji.

Radny M. Budynek - Zwrócił się z prośba o wyjaśnienie przez Panią Mecenas.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Te wątpliwości nasuwają się w związku ze sprzedażą planu naprzeciw sklepu „BIEDRONKA”, bo miała tam stać piękna kamienica, a nie ma tam nic, a plac jest sprzedany i stąd wątpliwości Radnych.

Radny S. Ryżyk - Jest to dyskusja, która powinniśmy podjąć w momencie składania wniosku. Dzisiaj ten wniosek jest złożony i cała dyskusja o tym, czy zabezpieczamy, czy Burmistrz ma zabezpieczyć interes Gminy w akcie notarialnym jest już po fakcie. Nie ma sensu do tego wracać tym bardziej, że ten ewentualny nabywca wyraża zgodę na taki zapis, wobec tego nie ma tutaj przedmiotu sporu. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy z tego punktu nie skorzystać skoro sprawa jest wyjaśniona, ewentualny nabywca się na to zgadza, tj. w interesie Gminy i sądzę, ze sprawa jest jasna i nie powinniśmy już do tego wracać.

Radny G. Gontarz - Co stanie się z tym zapisem jeżeli z przyczyn obiektywnych (zdrowotnych, finansowych, natury pogodowej) ta produkcja jedna nie ruszy?

Burmistrz Pyrzyc - K. Lipiński - Takiego zapisu nie wprowadzamy, bo byłoby to bardzo niebezpieczne wchodzić w materię bardzo delikatną, bo wówczas można byłoby wprowadzić zapis „inne okoliczności i sytuacje”. Nie jest to uprawa typowo polowa więc warunki klimatyczne zewnętrzne, atmosferyczne nie mają większego znaczenia. Inwestycja rozpocznie się w trzecim - czwartym kwartale tego roku i potem uprawa szklarniowa więc żadne przeszkody tej natury nie wystąpią, natomiast te inne, o których wspominał Radny nie należy, nie powinny się znajdować w akcie notarialnym i tj. ryzyko kupującego.

Radca Prawny - G. Łukasiewicz - Jeśli chodzi o sformułowanie zawarte w tekście, który odczytał Pan Burmistrz, przedstawiłam swoja wątpliwość, że moim zdaniem podatek, który winien byłby nam zapłacić za okres od 11 czerwca do dnia zwrotu nieruchomości nie jest formą odszkodowania. Podatek jest kwestią należną z tytułu posiadania nieruchomości, natomiast ewentualnie sprawa odszkodowania byłaby zapisana oddzielnie.

Natomiast dla mnie zapis jest o tyle niezbyt czytelny, że zastanawiam się, czy nie jest to przeniesienie własności nieruchomości pod warunkiem, jest nieważność, czy nie ma ten zapis charakteru .............

Radny M. Budynek - Sprawa dla mnie jest o tyle śmieszna, że próbujemy komuś narzucić co ma robić. Jeżeli chcemy to sprzedajemy, a jeżeli nie chcemy to nie sprzedajemy. Jeżeli tj. gospodarz, który będzie dbał o tą ziemię, to on z niej coś wyciągnie, czym my tu się interesujemy.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Poddał pod głosowanie propozycję zgłoszoną przez Burmistrza, o wprowadzenie takiego zapisu.

WYNIK GŁOSOWANIA: za - 7, przeciw - 3, wstrzymało się - 3.

Propozycja została przyjęta.

Przewodniczący Rady - A. Marcinkiewicz - Zwrócił się z prośbą za pośrednictwem Pana Burmistrza, do Pana Sekretarza Gminy, aby pomyśleć o nagłośnieniu sali, bo wszyscy mają problem, bo źle mówi się do tych mikrofonów.

Ad. 4

Zamknięcie obrad XXXVIII Sesji Rady Miejskiej.

Przewodniczący RM - A. Marcinkiewicz - Podziękował wszystkim przybyłym i zamknął obrady XXXVIII sesji Rady Miejskiej w Pyrzycach.

Protokołowała:

Anna Piotrowska

Przewodniczący Rady

Artur Marcinkiewicz

 

Metadane - wyciąg z rejestru zmian

Akcja Osoba Data
Dodanie dokumentu: Dariusz Głowacki 05-07-2005 08:53:24
Osoba, która wytworzyła informację lub odpowiada za treść informacji: Dariusz Głowacki 05-07-2005
Ostatnia aktualizacja: Dariusz Głowacki 05-07-2005 08:53:24